GRANICE TOLERANCJI

Do jakich granic należy tolerować „samorzutną aktyw­ność” dzieci, jeśli młodzież — wbrew żywot­nym potrzebom uprzemysłowionego kraju — stroni np. od studiów przyrodniczych i tech­nicznych i garnie się masowo na psychologię i socjologię? A czy ogólnikowe rozważania na temat „twórczości” dzieci nie są pozbawione sensu w świetle stwierdzenia, że nie ma takiej zdolności ogólnej? Przecież ktoś jest twórczy w zakresie matematyki, ktoś inny w dziedzinie sztuk plastycznych itp. A co to znaczy, że mają poznawać świat w „zintegrowany sposób”? Czyżbyśmy nie przyznawali racji Hume’owi i Kantowi, że matematyka różni się pod wielo­ma względami od nauk empirycznych?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Fajnie, że tu trafiłeś, mam nadzieję, że podobają Ci się treści zamieszczane na moim blogu. Tematyka bloga kręci się wokół biznesu i finansów ponieważ na tym na prawdę dobrze się znam i tych kwestiach mogę się wypowiadać. Jeśli podobają Ci się treści zamieszczane tutaj, to daj jakiś znak w komentarzu lub polub.
Both comments and pings are currently closed.